Kariera zagraniczna? NO WAY!

Ostatnio ukazała się nowa płyta Doroty Rabczewskiej, czyli popularnej Dody. Co ciekawe płyta mimo zapewnień artystki, że nie wyda płyty w innym języku niż Polski, ukazała się z tekstami po angielsku. Jest to bez wątpienia sygnał ,że Doda chce podbić inne rynki muzyczne. Skłoniło mnie to do refleksji na temat. Dlaczego Polskim gwiazdom muzycznym nie powodzi się za granicą. Oto moje wnioski, które przytoczę w kolejnych punktach.

1. To propozycja mojej dziewczyny, która wymieniła ten problem w pierwszej kolejności. „Oni nie potrafią śpiewać po Angielsku”. Musze przyznać, że coś w tym jest. Nie od dziś wiadomo, że aby hit stał się hitem międzynarodowym musi być po angielsku. Są również wyjątki takie jak hit rumuńskiej grupy O-zone, ale to tylko wyjątek potwierdzający regułę.

Polskie gwiazdy mogą mieć problemy nie tyle z językiem co z akcentem, który niektórym gwiazdom przysparza wiele kłopotów. Przeszkoda dość błaha, ale zawsze.

2. Brak mega hitu. Jaki jest przepis na hit? Według mnie odpowiedź na to pytanie zna tylko  francuski DJ David Guetta, ale to już jest zupełnie inna historia. Niestety żaden z Polskich artystów nie znalazł przepisu na międzynarodowy hit. Owszem na skalę naszego kraju hitów było co niemiara, ale niestety nie przypadły one do gustu reszcie świata.

3. Brak oryginalności.
Kiedy słyszę słowo „oryginalność” w kontekście muzyki pop kojarzy mi się tylko Lady Gaga, która podbiła serca milionów, nie tylko muzyką ale i swoim oryginalnym wizerunkiem. Żeby się wybić, trzeba jakoś się wyróżnić. To przyciąga uwagę milionów na całym świecie.

4.Gusta
Jak mówi przysłowie : o gustach się nie dyskutuje. Dlatego nie dyskutujmy o gustach ludzi w Europie i na świecie. Artysta robiąc przebój , nie ma tego świadomości. Gusta odbiorców są różne i cała sztuka polega na trafieniu w gusta jak największej liczbie osób.
Jak widać w powyższych punktach, bardzo trudno jest zaistnieć poza granicą Polski. Trzeba spełnić wiele warunków i liczyć na szczęście, które jest potrzebne w show biznesie.